Powitanie ikony MB Częstochowskiej w Makowie

24 PAźDZIERNIK 2016
admin

Długa, barwna procesja wyszła na ulice Makowa, by powitać Najświętszą Panienkę w swoich progach. Nie zabrakło nikogo. Byli panowie niosący chorągwie, panie ubrane w ludowe stroje niosące wstążki lub feretrony, dzieci niosące poduszki, bielanki sypiące kwiaty wprost pod stopy Maryi i – przede wszystkim – rzesza wiernych, która wyszła na spotkanie Królowej. Maryję na ramiona bez wahania wzięli ojcowie rodzin, żony i matki, młodzież i strażacy.

– Dziś od rana słabo się czułam, ale musiałam przyjść do Matki. Przecież kto inny mnie uzdrowi, jak nie Ona? – mówi pani Jadwiga. – Jak na Nią patrzę, to cały ból znika, zarówno ten fizyczny, jak i ten na duszy. Jaka jestem szczęśliwa, że do mnie przyszła! Czym sobie zasłużyłam? Nie mam pojęcia, ale Mateńka wie lepiej – dodaje mieszkanka Makowa.

Po uroczystej procesji wierni wraz ze swoją Opiekunką weszli do świątyni, by zawierzyć Jej rodziny, młodzież, dzieci, parafię i oddać wszystkie prośby i kłopoty.

Tekst i zdjęcia dzięki uprzejmości redakcji łowickiej „Gościa Niedzielnego”.

Więcej o wydarzeniu na stronie internetowej „Gościa Niedzielnego„.

Podobne