Uroczystość Św. Wiktorii

6 LISTOPAD 2011
admin
Łowicz, dnia 16 października 2011 r.

L.dz. 2336/2011

Zaproszenie Biskupa Łowickiego na Uroczystość św. Wiktorii

Bracia Kapłani,
Czcigodne Siostry Zakonne,
Drodzy Diecezjanie,

    Jak co roku 11 listopada, w Święto Niepodległości, odbędą się w Łowiczu – stolicy naszej diecezji – Uroczystości ku czci św. Wiktorii. Chcę Was serdecznie zaprosić do wspólnego świętowania potęgi Boga, który dzieli się swoją miłością i mocą ze słabymi ludźmi. Widać to najwyraźniej w życiu męczenników.  Życie i męczeństwo św. Wiktorii jest również tego przykładem.

Wiara i męstwo św. Wiktorii

    Wiara w Boga, który z miłości do ludzi przyszedł na ziemię i stał się człowiekiem, który wprawdzie został odrzucony i zabity przez ukrzyżowanie, ale mocą Bożą zmartwychwstał otwierając ludziom Dom Ojca w niebie, ta wiara w Chrystusa Zbawiciela była za czasów św. Wiktorii zakazana. Kolejni Rzymscy Cesarze, „władcy świata”, jak o nich mówiono, nie mieli zamiaru tolerować istnienia Kogoś, kto uważał siebie za Boga, kto pociągał przykładem swojego życia i głoszonym z mocą słowem coraz to liczniejsze rzesze uczniów. Chrystus, który pokazał prawdziwe oblicze Boga, stał się wrogiem numer jeden dla tych, którzy boskiej czci żądali dla siebie. Jezus, który nauczył ludzi modlitwy „Ojcze nasz” ( por. Łk. 11, 2-4 ), dając im tym samym do zrozumienia, że w oczach Boga wszyscy mają wielką wartość i godność, ten Nauczyciel z Nazaretu był nie do zaakceptowania przez władców, którzy nierzadko  posługiwali się przemocą i zniewoleniem. Chrystus stawał się w ich rozumieniu przeciwnikiem i zagrożeniem. Jego uczniowie bardziej słuchali Jego niż ich ( por.  Dz. 4,19 ). Chrystus miał nad ludźmi, jakąś przedziwną władzę. Ci, którzy Mu zaufali i uwierzyli, gotowi byli bronić Boga, bronić swojej godności, bronić prawdy o sobie – Dziecku Bożym.  Bronić nawet wówczas, gdy wiązało się to z cierpieniem.

Nie mogąc zniszczyć Jezusa uderzano w Jego uczniów. Zakazywano wspólnych modlitw, szczególnie Eucharystii, niszczono wszelkie pisma i chrześcijańskie symbole. Podejrzani o wiarę w Chrystusa musieli się tej wiary publicznie wyrzec i złożyć ofiarę ku czci pogańskim bożkom. Odmowa była surowo karana, bardzo często śmiercią.
   W takich czasach przyszło żyć św. Wiktorii. Gdy poznała Jezusa, Jego naukę Jego wielką miłość, postanowiła swoje życie poświęcić właśnie Jemu. „Miłość za miłość”, ale taka miłość była wówczas również zakazana. Kiedy św. Wiktoria pomimo usilnych nalegań rzymskiego patrycjusza, nie zgodziła się na ślub, chcąc dochować wierności złożonej przysiędze, została oskarżona o nieposłuszeństwo, zdradę i skazana na śmierć. Takich bohaterów – męczenników – w pierwszych trzech wiekach chrześcijaństwa było wielu. To był trudny czas dla Kościoła, choć bardzo owocny, bo jak zauważono: „krew męczenników stawała się zasiewem nowych chrześcijan”.

„Non possumus” Prymasa Tysiąclecia

    Kierując dziś do Was zaproszenie na Uroczystość św. Wiktorii, chciałbym przypomnieć postać Wielkiego Polaka, Sługi Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego. Bł. Jan Paweł II mówił w Jego obecności: „Nie byłoby na Stolicy Piotrowej tego papieża Polaka, gdyby nie było Twojej wiary niecofającej się przed cierpieniem i więzieniem. Twojej heroicznej nadziei, Twojego zawierzenia bez reszty Matce Kościoła (…)”. Jego zasługi dla Kościoła i naszego narodu najlepiej wyraża tytuł jaki spontanicznie został mu nadany zaraz po śmierci: „Prymas Tysiąclecia”. Chcę przypomnieć Tę postać gdyż w tym roku przypada 110 rocznica urodzin i 30 rocznica  Jego śmierci.
Czasy, w których przyszło Kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu kierować Polskim Kościołem były bardzo burzliwe i niełatwe. Zaraz po II-giej wojnie w 1948 r. zostaje mianowany arcybiskupem gnieźnieńskim i warszawskim, Prymasem Polski. Oczekiwania i zadania, jakie przed nim stanęły były ogromne. Kraj zniszczony wojną, zdziesiątkowane duchowieństwo, zburzone kościoły i komunistyczna władza państwowa, która z założenia dążyła do wyeliminowania Kościoła z życia osobistego i społecznego Polaków. Nazywając pogardliwie religię „Opium dla ludu”, ukrywano faktyczne powody tej walki. Kościół, był potężną siłą duchową, cieszył się wielkim autorytetem i zaufaniem społecznym. Był przeszkodą w formowaniu i kształtowaniu ludzkich umysłów, postaw i sumień. Powodów tego zaufania było wiele.
    Podstawowy to fakt, iż Kościół  stawał po stronie człowieka, stawał w jego obronie, w obronie jego godności i praw.  Inny powód tak ogromnego autorytetu, to postawa duchowieństwa podczas wojny i fakt męczeństwa za wiarę wielu kapłanów, zakonników i sióstr zakonnych. Władza, która chciała siłą narzucić Polakom ateizm, utrudniając praktyki religijne, zamykając szkoły katolickie i przedszkola, likwidując lekcje religii w szkołach; władza, która odbierała Kościołowi budynki i ziemię, będące Jego własnością; władza, która zaczęła usuwać ze szpitali posługujące w nich z pełnym poświęceniem siostry zakonne napotkała na silny sprzeciw Głowy Kościoła w Polsce – Prymasa Wyszyńskiego. Największe nasilenie tych działań miało miejsce w latach 50-tych. Później jednak powracały one co jakiś czas z mniejszym lub większym natężeniem. W latach 80-tych taka filozofia sprawowania władzy doprowadziła m.in. do śmierci bł. Jerzego Popiełuszki.
     Prymas Wyszyński był świadom tego, iż broniąc Kościoła i Jego praw, broni  miejsca Boga w życiu narodu i społeczeństwa, czego konsekwencją będzie obrona człowieka, jego godności, praw i wolności. Kto ukształtuje duszę poszczególnych ludzi ? Kto ukształtuje społeczeństwo zamieszkujące kraj nad Wisłą ? Chrystus i Jego Ewangelia czy ideologia narzucona siłą, której owocem była krwawa rewolucja na wschodzie, Katyń i wielki głód na Ukrainie ? To było istotą owej nierównej walki Człowieka, Biskupa z całym systemem władzy. Walki o miejsce dla Boga w sercu człowieka. Walki o kształt ludzkiego serca.
Czara goryczy przelała się w 1953 r. gdy władze państwowe wydały dekret o obsadzaniu stanowisk duchownych, wkraczając tym samym w kompetencję Kościoła, w tym Stolicy Apostolskiej. Wówczas Prymas Wyszyński w imieniu wszystkich biskupów wystosował obszerny list, który kończy się słowami: „Non possumus”, co oznacza nie zgadzamy się, nie pozwalamy. „Szanujemy osobiste poglądy i przekonania wszystkich ludzi, również i przekonania naszych obecnych przeciwników, których nam, chrześcijanom nie godzi się nienawidzić – domagamy się jednak, aby tym samym szacunkiem cieszyły się przekonania i poglądy religijne katolików polskich dzieci zwłaszcza i młodzieży. Szanujemy i nie raz wiernym naszym przypominamy obowiązki ich obywatelskie w stosunku do narodu i Państwa, ale żądamy równocześnie, aby katolikom nie stawiano przeszkód żadnych w wypełnianiu obowiązków jakie mają wobec Boga i Kościoła.”
     Na reakcję Władz nie trzeba było długo czekać. Po czterech miesiącach od wypowiedzenia tych słów, Kardynał Stefan Wyszyński został aresztowany i spędził w odosobnieniu ponad 3 lata.
Moi Drodzy. Zachęcam Was do poznania Tej wielkiej postaci, jaką był Prymas Tysiąclecia. Szukajcie wiadomości o Nim, czytajcie kazania i przemówienia, jakie wygłosił,  zapoznajcie się z „Zapiskami więziennymi”, które są świadectwem Jego niezłomnej wiary, wierności Bogu i człowiekowi pomimo  trudnych warunków pozbawienia wolności.
Święci uczą nas żyć wiarą i wierzyć życiem. Ta lekcja może być szczególnie potrzebna w czasach, które dla Chrystusa i Ewangelii są nieżyczliwe, wszak, jak mówi przysłowie: „historia lubi się powtarzać”.

     Moi Drodzy, wierzę, że nie zabraknie Was 11 listopada na uroczystej procesji i Mszy świętej ku czci św. Wiktorii. Liczę przede wszystkim na mieszkańców Łowicza i Księstwa Łowickiego, ufam, że pozostałe rejony naszej diecezji będą również reprezentowane. Proszę księży proboszczów o pomoc w zorganizowaniu transportu dla pielgrzymów.
Przybądźmy, aby uczcić Świętą Patronkę. Przybądźmy, aby modlić się w pięknie odnowionej Bazylice Katedralnej, o mężną wiarę, także wówczas, gdy wierzyć jest trudno.

Wszystkim, którzy bronią Chrystusa i Jego Ewangelii, którzy trwają przy Nim pomimo przeszkód z serca błogosławię    

+ Andrzej F. Dziuba
Biskup Łowicki


ZARZĄDZENIE:

Powyższy list należy odczytać w niedzielę 30.10.11r. albo 06.11.11 r. na wszystkich Mszach świętych.

                                           WIKARIUSZ BISKUPI

                         ks. prał. Wiesław Wronka

 

Podobne