Środa Popielcowa w Bazylice Katedralnej

15 LUTY 2018
Janusz Szwarocki

Środa Popielcowa – dzień, który rozpoczyna w Kościele katolickim okres Wielkiego Postu czyli czterdziestodniowej pokuty. Zakończy się w Wielki Czwartek, kiedy to rozpoczynają się obchody Triduum Paschalnego Męki, Śmierci i Zmartwychwstania Chrystusa.

W Wielkim Poście Kościół odczytuje i przeżywa nie tylko czterdzieści dni spędzonych przez Jezusa na pustyni na modlitwie i poście, ale i trzy inne wielkie wydarzenia biblijne: czterdzieści dni Potopu, czterdzieści lat pielgrzymowania Izraela po pustyni ku ziemi obiecanej, czterdzieści dni przebywania Mojżesza na Górze Synaj.

W liturgii katolickiej w czasie mszy odprawianej tego dnia kapłan posypuje wiernym głowy popiołem i czyni znak krzyża, mówiąc: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” lub „Z prochu powstałeś i w proch się obrócisz”.

Jest to gest uznania swojej niedoskonałości i zależności od Boga.

Okresy i dni pokuty są w Kościele katolickim specjalnym czasem, z liturgii znika radosne „Alleluja”

i „Chwała na wysokości Bogu„, a kolorem szat liturgicznych staje się fiolet. Jest to czas przygotowania nas, chrześcijan,do Wielkanocy – Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, jest wezwaniem do odnowienia życia i wewnętrznego nawrócenia.

 

W Bazylice Katedralnej mszy świętej z obrzędem posypania głów popiołem o godz. 18 przewodniczył biskup łowicki Andrzej F. Dziuba.

 

Na początku homilii biskup ordynariusz skierował do wiernych następujące słowa:

„Oto naprawdę czas pomyślny, oto naprawdę czas upragniony, oto naprawdę czas w którym obyśmy na próżno nie przyjmowali łaski bożej.

Oto owe przysłowiowe 40 dni podczas których „jeden” może będzie najważniejszy,ale oby on był czasem łaski bożej, czasem pomyślnym, dniem zbawienia”.

 

„Jest to jedyny i niepowtarzalny dany nam czas, czas w którym powinniśmy paść własnym Ja na kolana, a to oznacza pozwolić zbliżyć się Bogu do nas, nie bać się go,pozwolić mu z jego paschalnej męki z jego upadku zgotowanego przez ludzi zbliżyć się do nas i stanąć obok nas w tym dziele jak wołał prorok Joel- nawrócenia serca, a więc nawrócenia siebie, swojego Ja”.

„Ta próba upadnięcia na kolana daje nam bardzo konkretną perspektywę tych trzech możliwych form w których właśnie mogę doświadczyć na kolanach tego iż zatwardziałość mojego serca stanie się otwarta na Boży głos i boże wezwanie”.

Tymi trzema drogami upadku na kolana jest doskonale nam znana- modlitwa, post i jałmużna. Powinniśmy jednak pamiętać, aby nie traktować ich powierzchownie tylko po to aby się pokazać innym.

Tylko właściwe ich przestrzeganie pozwoli nam podnieść się z naszych kolan, nawrócić się całym swym sercem i radośnie przeżywać święta paschalne.

Biskup Andrzej przypomniał również że w symbolu popiołu jesteśmy braćmi i siostrami, jesteśmy równi sobie.

 

Tekst Janusz Szwarocki

Zdjęcia dzięki uprzejmości redakcji łowickiej „Gościa Niedzielnego”.

Podobne