I Festiwal Pieśni Maryjnej

17 MAJ 2017
admin

Zauważyłem, że bardzo mało śpiewamy, a przez to mało przeżywamy to, co dokonuje się podczas Mszy św. Jest taka bierność w kościele, gdy nie ma śpiewu. Sam czasami doświadczam niesamowitego spotkania z Bogiem, gdy zaczynam „świadomie” śpiewać podczas Eucharystii. Pieśni są po to, żeby je śpiewać, a nie żeby tylko odsłuchać. Mamy wiele zespołów, które wykonują utwory religijne, ale ważne, żeby to nie było odśpiewane, tylko wyśpiewane na Bożą chwałę. Jeśli to ma przynieść im sławę, korzyści, to nie jest to dla Pana Boga. Dawid śpiewał i tańczył dla Pana i my powinniśmy tak, jak  on radować się tym – mówił o. Mirosław Kopczewski, franciszkanin, wikariusz klasztoru w Niepokalanowie.

Na scenie zaprezentowali się: Zuzanna Gołąb, uczennica teresińskiego gimnazjum, seniorzy z klubu seniora „Radosna jesień” z Teresina, Marek Jarzębowski, który wzruszył publiczność pięknym śpiewem i grą na gitarze, schola z parafii w Sochaczewie-Trojanowie, gdzie najmłodszy wokalista Maks ma 4 lata, zespół z parafii w Pawłowicach o humorystycznej nazwie „Przyjaciele księdza proboszcza”. Wystąpiła także diakonia muzyczna z Teresina, w której na bębnach grał M. Jaworski. Zaprezentował się także istniejący od 17 lat chór „Cantores Immaculata” z Niepokalanowa. Pieśnią „Uczyńcie, co wam mówi Syn” zachęcili publiczność do śpiewu i klaskania

Tekst i zdjęcia dzięki uprzejmości redakcji łowickiej „Gościa Niedzielnego”.

Więcej o wydarzeniu na stronie internetowej „Gościa Niedzielnego„.

Podobne