184. Wizyta w Domu Kapłana Seniora w Sochaczewie – „Bóg mój stał się moją siłą”.

19 STYCZEń 2011
admin

Wizytę w Domu Kapłana Seniora rozpoczęliśmy od wspólnego odmówienia w kaplicy Koronki do Bożego Miłosierdzia. Modlitwę poprowadziły Siostry Misjonarki Krwi Chrystusa, które na co dzień posługują w Sochaczewie. Po modlitwie zostaliśmy serdecznie przywitani przez siostrę Mariettę. Po siostrze przełożonej głos zabrał przedstawiciel alumnów, senior Paweł Olszewski.

Następnie wraz z kapłanami mieszkającymi w Domu Kapłana Seniora, wspomnianymi siostrami zakonnymi i osobami świeckimi, pozostając jeszcze w klimacie Bożego Narodzenia, zaśpiewaliśmy kilkanaście kolęd i pastorałek przeplatanych tekstami odczytanymi przez alumnów: Dominika, Rafała, Sebastiana i Tomasza. Niesamowitym wrażeniem było to, jak bardzo szybko kaplica wypełniła się głośnym brzmieniem głosów rozmodlonych osób.

Rektor Seminarium, ks. Sławomir Wasilewski, zaznaczył w swoim krótkim przemówieniu, że idea przybycia do Domu Kapłana Seniora zrodziła się z potrzeby serca. Postanowiliśmy przyjechać do Sochaczewa, by osobiście podziękować księżom seniorom za przybycie do Łowicza na uroczystość odpustu w Seminarium, jaki miał miejsce 8 grudnia ubiegłego roku. A ponieważ dla wielu z nas obecni mieszkańcy Domu Kapłana Seniora w przeszłości byli naszymi katechetami, spowiednikami lub proboszczami, przyjechaliśmy, by jeszcze raz podziękować za ich pomoc i troskę w rozeznawaniu i odkrywaniu, a następnie w realizacji powołania.

Ksiądz rektor życzył nam wszystkim, niezależnie od tego, w jakim wieku jesteśmy i od stanu zdrowia, w jakim się znajdujemy, by to „Bóg stawał się naszą siłą” (Iz 49,4); by Bóg był siłą i mocą powoływanych „juniorów”, którzy przygotowują się do kapłaństwa oraz by ten sam Bóg był siłą i mocą powołanych „seniorów”, którzy wiele lat, energii i zdrowia poświęcili w służbie Bogu i ludziom.

Po modlitewnej części w kaplicy, zasiedliśmy wspólnie wokół stołu ze slodkościami. Tam przedstawiliśmy się bliżej mieszkańcom Domu Kapłana Seniora, mówiąc z jakiej parafii pochodzi każdy z obecnych seminarzystów. Również księża podzielili się z nami informacjami, skąd pochodzą, gdzie pracowali, z jakiej parafii, kiedy i w jaki sposób trafili do tego domu. Ucieszyliśmy się widząc, że pomimo upływu lat, starości, słabości ciała, księża są wciąż młodzi duchem, pełni wiary, nadziei i optymizmu, a także niesamowitego poczucia humoru. Ucieszył nas bardzo fakt, że tak bardzo bliskie jest im Seminarium w Łowiczu i sprawy powołań.

My, klerycy, ludzie młodzi, którzy już za pięć miesięcy, za rok lub za klika lat staniemy się kapłanami, możemy już dziś wiele się nauczyć od tych, którzy klerykami byli kilkadziesiąt lat temu.

Minionej niedzieli mogliśmy patrzeć na sylwetki kapłanów, którzy – mimo cierpienia, choroby i fizycznego bólu – chcą raz powiedziane Bogu TAK powtarzać dzień po dniu i realizować je w swym życiu aż do końca.

Spotkaliśmy w Sochaczewie księży, którzy w swej chorobie i słabości wpatrują się w Jezusa Chrystusa i pragną Mu zostać wierni w myśl hasła minionego roku kapłańskiego: „Wierność Chrystusa – wierność Kapłana”.

(diakon Grzegorz Krupa)

Podobne