Życzenia Biskupa Łowickiego na Boże Narodzenie i Nowy Rok 2014

23 GRUDZIEń 2013
admin

Wypełniło się nasze oczekiwanie na przyjście Nowonarodzonego Pana, abyśmy stawali się gotowi na Jego ostateczny powrót. Oto Bóg stał się człowiekiem, przyszedł do człowieka, a więc pragnie, aby człowiek wyszedł naprzeciw Niego, rozpoznał Go i powitał. Ale to także oczekiwanie na ostateczne przyjście Zbawiciela przy końcu czasów, na osobowe spotkanie z Nim jako Panem i Sędzią. Oto nadejdzie kiedyś dzień, w którym każdy stanie wobec Boga w prawdzie swego życia.

1. Przyjąć z radością i odpowiedzialnością Boży głos
Czekając na przyjście Pana uczyliśmy się od Maryi, Jana Chrzciciela i proroków wrażliwości i otwartości na słowo Boże. To słowo nie jest dla nas obojętne, nie jest jednym z wielu na jarmarku świata, ale jest jedynym i żywym słowem, które Bóg mówi do każdego z nas. Bogu zależy na naszym szczęściu, dlatego Adwent niesie w sobie radość z tego, że Jednorodzony Syn zamieszkuje z nami. Ten czas uświadomił nam, że nie możemy być bezczynni, że potrzeba naszego przygotowania. Podejmowaliśmy trud odpowiedzialnego patrzenia na siebie w prawdziwym świetle. Stawaliśmy u kratek konfesjonału, aby pojednać z się z Bogiem i ludźmi, aby zobaczyć na nowo, że Bóg nas obdarza miłością.
On widzi w nas osoby, które pragną szczęścia, które muszą o to szczęście walczyć. Jeśli świat karmi nas kłamstwem i wpycha w rozpacz, Bóg z mocą i delikatnością ofiaruje pokój i radość. Przygotowaliśmy myśli i serca, w naszych adwentowych rekolekcjach; podjęliśmy dobre postanowienia. Mamy teraz w szczególnej czystości otworzyć się na niewinne Dziecko i obdarzyć Je miłością.

2. Modlitwa i praca
Nasze przygotowanie serca wpływa na naszą codzienność i pozwala ją zrozumieć. Co dla nas znaczy opłatek? To typowo polski symbol ciepła, uczuć i miłości, które winny znaczyć spełnienie się oczekiwania w Wieczór Wigilijny. To coś pięknego, to wspaniały znak naszych serc i dusz. Nie można tego zniszczyć, choćby przez spłycenie sensu, a więc odrzucenie prawdy Dzieciątka w Betlejem, Dzieciątka w Domu Chleba. To wyzwala potrzebę stania się chlebem dla innych. Tak, trzeba być chlebem, który każdy może wziąć z rodzinnego stołu.
Ile wysiłku zajęło adwentowe oczekiwanie w przygotowaniach domu? To wielka litania spraw: choinka, postne potrawy, prezenty i stół wigilijny oraz świąteczne bycie ze sobą. Wydaje się, że te święta mają swoje i to szczególne prawa; oto przecież rodzi się Dziecię. Czyż można odmówić sobie radości w takim dniu? Ale pytanie, czy można odmówić radości innym? Czy nasze radosne oczekiwanie nie powinno być połączone z nadzieją spełnienia oczekiwania innych? Zatem zobowiązanie podjęcia zorganizowania Wieczerzy Wigilijnej dla biednych i samotnych, chorych i opuszczonych. To jest poszerzanie naszej radości i dzielenie się nią z innymi, ale zawsze w mocach oczekiwanego Dziecięcia.
Radosny czas adwentu, nie tylko dla dzieci, był okazją do dobrych uczynków. To m.in. poprzez nie winno odbywać się przygotowywanie drogi Zbawicielowi, najpierw w naszych sercach, a poprzez przykład i w innych. Tu szczególną wartość ma gest jałmużny wobec biednych, bo do nich też przyszedł Chrystus, a oni czekają na każdy dobry gest.

3. Bóg się rodzi naprawdę
Wypełniło się radosne oczekiwanie na pasterkę. Na tę jedyną w sobie „Cichą noc”, a zarazem „świętą noc”. To właśnie wtedy ogłaszamy z radością i mocą: „Bóg się rodzi, moc truchleje…”. Na wzór pasterzy i Mędrców idziemy oddać chwałę Nowonarodzonemu Królowi, tutaj w Betlejem naszych kościołów stanowimy jedność. Już nie musimy z żalem i pretensją patrzeć na innych, już nie musimy się nikogo obawiać. Jeżeli przyszliśmy do Żłóbka, to daliśmy świadectwo prawdziwego zrozumienia Kościoła, w którym jesteśmy braćmi i siostrami.
Przychodzimy dzisiaj z naszymi rodzinami, chcemy w zaufaniu dzieci Bożych powierzać nasze sprawy Jezusowi Chrystusowi. Do Betlejemskiej groty nie przybył Herod, nie przyszli wrogowie Bożej miłości. Oni nadal będą oskarżać Boga i ludzi o wszelkie nieszczęścia świata, oni dalej będą oddawać pokłon kłamstwu i pogardzie. My chcemy chodzić w światłości; wyzbywszy się lęku, z pokorą czerpiemy siły w Betlejem „Domu Chleba”. Bóg przecież w swoim Synu obdarzył nas nieprzemijalną godnością swoich dzieci.

Drodzy Siostry i Bracia
W Boże Narodzenie Pan wchodzi w życie człowieka i wspólnoty. Jezus Chrystus zechciał narodzić się w rodzinie. Bądźmy na wzór Maryi i Józefa szczęśliwi obecnością Pana, usłyszmy Jego głos w naszych sercach. Niech z naszych domów płyną wspólnie śpiewane kolędy, a natrętni „goście” z telewizji i internetu, niech pozostaną poza progiem. Mamy kolejną szansę, aby napełnić się radością Ewangelii, mamy okazję, aby z naszych domów promieniowało ciepło nadziei i chrześcijańskiej miłości. Niech Boże Dziecię błogosławi nam i wszystkim ludziom dobrej woli. W Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

Podobne