Sympozjum „Dar Życia”

9 KWIECIEń 2019
Janusz Szwarocki

Przez kilka godzin osoby, którym bliskie jest głoszenie cywilizacji życia i miłości, formowały się w Skierniewicach. Gośćmi sympozjum były m.in. Jolanta Kałużna i Bogna Białecka.

Tegoroczne sympozjum „Dar Życia” rozpoczęła “Jutrznia za Nienarodzonych” do muzyki Pawła Bębenka. Jutrznię o godz. 9 zaśpiewały połączone chóry z parafii św. Stanisława i parafii wojskowej Wniebowzięcia NMP. Niezwykłe dzieło, będące najpierw modlitwą, dopiero później muzyką, zachwyciło zebranych.

Zebranych powitał ks. Grzegorz Gołąb, który otwierając część warsztatową, przeczytał zebranym list bp. Andrzeja F. Dziuby, honorowego patrona wydarzenia. Później głos zabrali włodarze miasta. Dziękując za zorganizowanie sympozjum, prezydent Jarosław Chęcielewski odczytał list napisany przez Krzysztofa Jażdżyka, prezydenta Skierniewic, w którym czytamy: „Poszanowanie życia stanowi o pełni człowieczeństwa. Naszym obowiązkiem jest mówienie o tym. Musimy wziąć za to odpowiedzialność dla dobra wszystkich pokoleń. Mam nadzieję, że tegoroczne spotkanie rzuci światło na wiele problemów i wyzwań społecznych” – napisał prezydent.

Część warsztatową otworzył wykład „Poprawa relacji w rodzinie antidotum na problemy psychiczne dzieci” psycholog Jolanty Kałużnej, która przez całe życie zawodowe pomaga dzieciom, które przychodzą na świat i tracą rodziców. – Pomagam im znaleźć miłość i powrócić na łono rodziny – mówiła prelegentka. Później zaprezentowała zebranym wyniki badań ukazujące skalę podejmowanych rocznie prób samobójczych wśród dzieci i młodzieży. – Coś popycha te dzieci i młodzież do tego, że nie chcą być na tym świecie. Ponad połowa młodych ludzi kierowanych do psychiatrów przeszła coś strasznego. Jakieś trudne i traumatyczne przeżycia. I miało to miejsce najczęściej w rodzinie – mówiła.

– Kiedy dziecko przychodzi na świat – przez Stwórcę ma dane regulacje: sen i czuwanie, jedzenie, głód i nasycenie. Potem zaczynają się nowe: emocjonalność, radzenie sobie z relacjami. Wszystkie emocje są dziecku potrzebne, nie mamy ich tłumić. Jeśli mówimy: „Bądź grzeczny/a”, musimy pokazać, jak ma się zachować – tłumaczyła.

Prelegentka opowiedziała także o trzech rzeczach potrzebnych do tego, by powstała relacja emocjonalna, i o czterech obliczach – sposobach przywiązania w rodzinach bez przemocy. – Aby budować lepsze racje z ludźmi, trzeba poznać siebie i poznać swoje cele na ziemi. Rozwijając siebie, rozwijamy nasze dzieci – przekonywała.

Jako druga głos zabrała Bogna Białecka, psycholog, trener, prowadząca warsztaty dla dzieci, młodzieży i rodziców, specjalistka od profilaktyki uzależnień od nowoczesnych urządzeń, redaktor naczelna portalu Pytam.edu.pl.

 

Tekst i zdjęcia dzięki uprzejmości redakcji łowickiej „Gościa Niedzielnego”.
Więcej o wydarzeniu na stronie internetowej Lowicz.gosc.pl