Skierniewice. Wspólna inicjatywa
Na ten moment Skierniewice czekały od lat. We wtorek 6 stycznia, punktualnie o godz. 11, sprzed parafii Miłosierdzia Bożego na Zadębiu wyruszył pierwszy w historii miasta Orszak Trzech Króli. Mróz szczypał w policzki, ale nie ostudził zapału wiernych. Przeciwnie – ulice szybko zapełniły się kolorowym tłumem, który po raz pierwszy tak wyraźnie zamanifestował wiarę w przestrzeni miejskiej.
Na czele orszaku jechali Trzej Królowie na koniach, a tuż za nimi, w bryczce – Święta Rodzina. Widok ten przyciągał uwagę przechodniów i mieszkańców. Orszak, prowadzony przez gwiazdę, przeszedł ulicami miasta na rynek, gdzie tuż przed południem rozpoczęło się wspólne kolędowanie z zespołem BożaSprawka.
Wśród wędrujących byli także kapłani: ks. Grzegorz Gołąb, proboszcz parafii św. Stanisława, ks. Grzegorz Cieślak, proboszcz parafii św. Jakuba, ks. Rafał Babicki, proboszcz parafii Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny, oraz ks. Szymon Smółka, wikariusz parafii Miłosierdzia Bożego. Ich obecność podkreślała jedność skierniewickiego Kościoła i wspólne zaangażowanie duszpasterzy w inicjatywę, która połączyła różne wspólnoty parafialne.
Na rynku przyszedł czas na modlitwę, kolędę i podziękowania. Ks. Gołąb przypomniał, że idea orszaku rodziła się długo i była owocem współpracy wielu środowisk. Odczytał także list biskupa łowickiego Wojciecha Osiala, który z radością przyjął wiadomość o pierwszym Orszaku Trzech Króli w Skierniewicach.
Więcej o wydarzeniu na stronie: lowicz.gosc.pl
Tekst i zdjęcie dzięki uprzejmości redakcji łowickiej „Gościa Niedzielnego”


