Rozwój ducha w czasie Rekolekcji Adwentowych

13 GRUDZIEń 2017
ks. Łukasz Antczak

Dnia 12.12.2017 r. społeczność ZPO w Nieborowie uczestniczyła w Rekolekcjach Adwentowych zorganizowanych przez parafię pw. Matki Bożej Bolesnej w Nieborowie.

 

Rekolekcje Adwentowe odbyły się w nieborowskiej placówce oświatowej pierwszy raz. Pani dyrektor Marzena Malangiewicz przychyliła się do prośby ks. Grzegorza Ziąbskiego, aby dzieci mogły przed Bożym Narodzeniem uczestniczyć w odnowie duchowej.

 

Na zaproszenie księdza proboszcza odpowiedział ks. Marek Czech z Białegostoku, który wygłosił nauki rekolekcyjne dla dzieci z przedszkola i ze szkoły, katechetów
i nauczycieli oraz parafian przybyłych na godz. 10.00 do świątyni. Ksiądz rekolekcjonista święcenia kapłańskie przyjął w 1992 r. Jest katechetą w jednej ze szkół w Białymstoku, wykłada przedmioty filozoficzne w tamtejszym Seminarium Duchownym.

 

Czym są rekolekcje i dlaczego są one konieczne do rozwoju duchowego? Bo o ducha w nich najbardziej chodzi. Słowo „rekolekcje” tłumaczy się jako: „znowu zbierać”, „odzyskać”, „ochłonąć”, „opamiętać się”, „znowu się czymś zajmować”, „przywrócić”, „jeszcze raz rozważyć”. Znając znaczenia słowa „rekolekcje”, będziemy znali ich istotę – odnowę moralną i duchową, wzrastanie w wierze. Rekolekcje adwentowe (i wielkopostne) są elementem katechezy, która dokonuje się wg następującej kolejności: dom rodzinny, parafia, szkoła. Zadaniami katechezy są: budzenie i rozwijanie wiary, wychowanie liturgiczne, formacja moralna, nauka modlitwy, wychowanie do życia wspólnotowego, przygotowanie do apostolstwa, tj. przekazywania wiary innym. Rekolekcje to czas, którego potrzebujemy, aby zrobić miejsce w naszym życiu Panu Jezusowi, by mógł w nim być, żyć i działać.

 

Dzieci chętnie zaangażowały się w przebieg Mszy św., przygotowały Liturgię Słowa. Nie zabrakło służby ołtarza w postaci ministrantów. Ksiądz Marek Czech wygłosił homilię dialogowaną. Wypowiadający się uczniowie zaskoczyli go bardzo pozytywnie posiadaną wiedza religijną, za co zostali należycie pochwaleni i dowartościowani. Ktoś może powiedzieć: „Było zimno w kościele”. A czyż Pan Jezus, gdy się urodził w grocie, też miał komfortowe warunki? Ktoś może złośliwie skomentować: „Dzieci się wierciły i kręciły siedząc w ławkach”. Msze św. z udziałem dzieci rządzą się swoimi prawami. Teraz jest czas, by najmłodsze pokolenie mogło się uczyć właściwych postaw od dorosłych lub od swoich starszych kolegów. Dzieciom w pewnym sensie wolno więcej niż dorosłym. Dorosły na wiele zachowań sobie nie pozwoli, bo jest świadomy, wyedukowany, nauczony, doświadczony. Dzieci do tego wszystkiego będą dochodziły etapami, przez wiele lat. Jeszcze ktoś inny doda, by skrytykować to, co stanowi dziecięctwo: „Dzieci mogły lepiej zaśpiewać, przeczytać, mogły się grzeczniej zachowywać przy ołtarzu”. Mogły. Ale czyż one nie mają prawa do błędów? Mają. Czyż one w wieku szkolnym umieją tyle, co potrafią dorośli? W żadnym razie. Rekolekcje są także po to, by będąc we wspólnocie, w tej wspólnocie wzrastać, jej służyć na tyle, na ile pozwalają umiejętności i możliwości. Na pewno nie można dzieciom zarzucić braku dobrych chęci. I za to należy im się pochwała.

 

Możliwość uczestnictwa w rekolekcjach daje Rozporządzenie MEN z dn. 7 czerwca 2017 r., zmieniające rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach – poz. 1147.

 

Tekst i zdjęcia: Piotr Sumiński