Wprowadzenie relikwii dzieci fatimskich do parafii w Mąkolicach

1 KWIECIEń 2019
Janusz Szwarocki

Relikwie św. Hiacynty i św. Franciszka, którym w 1917 r., razem z Łucją, objawiła się Matka Boża przywieźli z Fatimy ks. Krzysztof Przybysz wraz z wiernymi, którzy pielgrzymowali do miejsca objawień.

Bezpośrednim przygotowaniem do wprowadzenia były rekolekcje wielkopostne, które wygłosił ks. Rafał Wiśniewski, proboszcz parafii pw. błogosławionych męczenników kutnowskich ks. Michała Woźniaka i ks. Michała Oziębłowskiego.  Relikwie, drugiego stopnia (fragmenty pierwszych trumien, w których pochowano dzieci) uroczyście do świątyni wprowadził bp Andrzej F. Dziuba.

Przybyłego do parafii pasterza w imieniu parafian powitała Renata Szcześniak. – Zgromadziła nas dzisiaj Matka Boska Fatimska, która w Fatimie prosiła Łucje, Hiacyntę i Franciszka, aby odmawiali codziennie różaniec. Dzisiaj razem ze św. Hiacyntą i św. Franciszkiem idziemy do naszej najlepszej Matki, aby się wsłuchać w Jej prośby, które kieruje do nas – mówiła parafianka. Matka Boża w Fatimie wołała: Módlcie się wiele, czyńcie ofiary za grzeszników, bo wiele dusz idzie na wieczne potępienie, bo nie mają nikogo, kto by się za nie ofiarował i modlił”. Wołanie o modlitwę różańcową podejmujemy także i w naszej parafii. Jest 14 Kół Żywego Różańca – w tym 2 męskie. W tym roku powstało nowe koło – rodziców dzieci przygotowujących się do Pierwszej Komunii św. Można by powiedzieć, że w naszej parafii jest liczna Boża armia, szturmująca niebo na różańcu.

Słowa powitania skierował także ks. proboszcz, który wyraził nadzieję, że uroczystość wprowadzenia relikwii Franciszka i Hiacynty Marto będzie dla parafian ciągłym zanurzaniem się w miłość Boga i że tą miłość chętnie będą nieść potrzebującym. – Taki przykład mamy w Dzieciach Fatimskich. Chcemy by były dla nas drogowskazem do świętości – mówił ks. Przybysz.

Po poświęceniu przez biskupa relikwiarza i relikwiarium nastąpiło krótkie przedstawienie przygotowane przez dzieci. Uczniowie odegrali jedno z widzeń dzieci z Panią z Nieba. Następnie biskup, kapłani i wierni z relikwiami i figurą Matki Bożej Fatimskiej przeszli procesyjnie wokół świątyni.

Po powrocie wierni uczestniczyli w Eucharystii, której przewodniczył bp Dziuba. Ordynariusz wygłosił także homilię. Razem z ordynariuszem modlili się także biskupi sekretarz ks. Andrzej Sylwanowicz, a także ks. Stanisław Banach, dziekan głowieński oraz proboszczowie i wikariusze okolicznych parafii.  Pasterz diecezji w nawiązaniu d czytań podkreślił, że w przypowieści o synu marnotrawnym każdy może znaleźć siebie. – Moglibyśmy tę scenę przeczytać stawiając swoje imię. Bóg nas nie opuszcza. Każdy grzech nas brudzi, czyni dewastację naszego człowieczeństwa, odbiera nam piękno i oddziałuje na innych. Opis Łukaszowi o miłosiernym Ojcu mówi nam o miłości Boga, która nie zna granic – mówił biskup. Ordynariusz podkreślił także potrzebę nieustannego nawrócenia, które tu w sanktuarium ciągle słyszymy od Maryi, która mówi o poście, pokucie. – Od dziś będziecie mieć tu potężnych orędowników – mówił kaznodzieja.

Po komunii św. ks. biskup odmówił litanię do św. Hiacynty i św. Franciszka. Po błogosławieństwie wierni ustawili się w długiej kolejce by osobiście oddać cześć relikwiom poprzez ucałowanie. Każda z osób otrzymała zdjęcie świętych dzieci.

Warto wspomnieć, że Franciszek w momencie śmierci skończył prawie 11 lat, a Hiacynta – dziesięć. Dziewczynka jest najmłodszym beatyfikowanym dzieckiem, które nie zginęło śmiercią męczeńską. – Mając w świątyni dzieci z Fatimy za ich wstawiennictwem będę modlić się za swoje dzieci. Dziś, tak trudno trwać w wierze. Mam nadzieję, że Hiacynta i Franciszek pomogą mi wychować ich na ludzi kochających Boga – wyznała pani Magda.

Beatyfikacja Dzieci Fatimskich odbyła się 13 maja 2000 roku. W czasie procesu beatyfikacyjnego niektórzy podważali możliwość wyniesienia na ołtarze tak małych dzieci, u których trudno mówić o świadomych świadectwach wiary i heroizmie. Rozstrzygający był cud wyleczenie z paraliżu Emilii dos Santos z Portugalii, która cierpiała na nieuleczalną chorobę szpiku kostnego.

 

Tekst i zdjęcia dzięki uprzejmości redakcji łowickiej „Gościa Niedzielnego”.
Więcej o wydarzeniu na stronie internetowej Lowicz.gosc.pl

Podobne