List pasterski Biskupa Łowickiego na Wielki Post 2020

5 LUTY 2020
kg

Pełnienie woli Boga i wezwanie do świętości

List pasterski Biskupa Łowickiego na Wielki Post 2020

 

Czcigodni Bracia Kapłani,

Drodzy Przedstawiciele Życia Konsekrowanego,

Siostry i Bracia,

 

Rozpoczęliśmy czas zadumy i wyciszenia, postu i miłosierdzia, czas wyrzeczenia. Oto wraz ze Środą Popielcową rozpoczął się okres Wielkiego Postu. Jeszcze brzmi w naszych uszach wezwanie: Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię (por. Mk 1, 15), bądź: Pamiętaj, że prochem jesteś i w proch się obrócisz (por. Rdz 2, 7). To była zachęta do pełnienia woli Boga i jednocześnie zachęta do prowadzenia świętego życia. Ten czas, te czterdzieści dni, jest zatem wielką szansą, aby każdy ochrzczony przemienił swoje życie, w osobistym ożywianiu wiary, nadziei i miłości, wykorzystując wielość ofiarowanych nam łask Bożych (por. Jl 2, 12-18).

 

  1. Docenić Boże dary

Jak słyszymy dzisiaj w Księdze Rodzaju, już w raju szatan zasiał w sercu człowieka nieufność i podejrzliwość względem swego Stwórcy, (por. Rdz 1, 27) Dawcy życia (por. Rdz 2, 7). Od tego momentu ludzie zaczęli postrzegać Boga jako przeciwnika; kogoś, kto chce człowiekowi coś odebrać, albo przed nim coś ukryć (por. Rdz 3, 10). Konsekwencją poddania się pokusie Złego jest pożądliwość, która wkradła się w ludzkie serce (por. Rdz 3, 7). Doświadczamy skłonności do zła, a jednocześnie jego skutków, ale pragniemy z królem Dawidem prosić o Boże Miłosierdzie (por. Ps 51, 3-6. 12-14. 17).

Zastanawiamy się, co było powodem grzechu Adama i Ewy? Przecież wszystko było w ich zasięgu; żyli w przyjaźni z Bogiem i w harmonii z całym stworzonym światem. Jedynym i fundamentalnym powodem grzechu pierwszych ludzi była utrata wiary w Bożą miłość wobec nich. Zatem nie o nieposłuszeństwo jedynie chodzi w grzechu Adama i Ewy, ale o niewierność Miłości. Zapomnieli, podobnie jak często i my nie cenimy tego, co nam zostało powierzone. Przecież raj należał do nich (por. Rdz 1, 28-31). Ale ich rajskie szczęście nie było zależne od nich, nie oni go zbudowali. Byli ludźmi obdarowanymi, ale nie potrafili tego do końca zrozumieć, docenić i tym się cieszyć. Być może nie dostrzegali tego, co mają, nie potrafili docenić obfitości daru, zwłaszcza daru życia, Bożej przyjaźni, uroku rajskiego ogrodu, a skierowali swoje serca i pragnienia ku zakazanemu drzewu. My też niekiedy, nie potrafimy się cieszyć posiadanym dobrem np. rodziną, wiarą, pracą, przyjaźnią czy pokojem. Zło zrobiło swoje; zrodziło w nich zazdrość, która następnie popchnęła ich do nieposłuszeństwa. Ten proces był katastrofalny w skutkach. Oto Pan Bóg wydalił człowieka z raju, wraz ze wszystkimi tego konsekwencjami (por. Rdz 3,23-24).

 

  1. Iść drogą Jezusa

Drugie czytanie zestawia starego Adama, pierwszego człowieka stworzonego przez Boga i nowego Adama, Jezusa Chrystusa – Słowo, które przyjęło ludzkie ciało (por. J, 14). Pierwszy Adam, jak pokazało dzisiejsze pierwsze czytanie, łudził się, że może zrównać się z Bogiem, postępując wbrew Jego przykazaniom (por. Rdz 2, 7-9; 3, 1-7). Nieposłuszeństwo Adama sprowadziło na wszystkich wyrok potępiający (por. Rdz 5, 18). Natomiast drugi Adam-Jezus Chrystus, do końca jest posłuszny Ojcu. Jego wierność i miłość jest autentyczna; On w synowskim oddaniu przygotowuje się przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy (por. Mt 4, 1), by wypełnić wolę Tego, który Go posłał (por. Mt 26, 36-46). Posłuszeństwo i czyn sprawiedliwy Chrystusa sprowadziły usprawiedliwienie dające życie (por. Rz 5, 18). To swoiste zestawienie „zysków i strat” relacji między człowiekiem a Bogiem. Podążajmy zatem za nowym Adamem – Jezusem Chrystusem, aby zyskać życie na zawsze (por. Rz 5, 12. 19).

Oto śmierć weszła na świat przez grzech (por. Rz 5, 12). Jednocześnie rozbłyskuje wielka nadzieja nawrócenia z powodu Jednego – Jezusa Chrystusa (Rz 5, 17), który swoją bezkompromisową postawą wobec zła, staje się dla nas potężną siłą dającą otuchę. Obyśmy się przekonali, że każdy grzech można dzięki Jezusowi Chrystusowi w sobie pokonać i każdą pokusę odrzucić, ponieważ dla Boga nie ma nic niemożliwego (por. Łk 1, 37). Przestępstwo Adama sprowadziło śmierć, ale obficiej spłynęła łaska w Jezusie Chrystusie (por. Rz 5, 18-19).

 

  1. Z Jezusem nie jesteśmy sami

Każdego roku, u początku wielkopostnej wędrówki, napotykamy na tajemniczy moment w życiu Jezusa, który prowadzi Go na pustynię – dokąd wyprowadził Go Duch, aby był kuszony przez diabła (Mt 4, 1). Ewangelia mówiąc o kuszeniu Jezusa na pustyni, pokazuje dobitnie, że człowiek nie musi ulegać pokusom zazdrości i posiadania. Jest bowiem w nim Boska siła przeciwstawienia się im, jeśli tylko zechce z niej skorzystać. Aby jednak tak się stało; trzeba uświadomić sobie, że Bóg nas kocha i pragnie naszego dobra i szczęścia. On wystarczająco kocha każdego, dlatego nie mamy czego zazdrościć innym. On dał, daje i będzie dawał nam wszystko to, co jest nam niezbędne. Trzeba tylko w to uwierzyć. Dowodem tego jest fakt, że nie oszczędził nawet własnego Syna, abyśmy nie zginęli, ale mieli życie (por. Rz 8, 32).

Scena kuszenia Jezusa na pustyni (por. Mt 4, 1-11) stanowi podpowiedź, w jaki sposób przeciwstawić się złu. Za każdym razem Jezus powoływał się na Pismo Święte, odrzucając propozycje diabła (por. Mt 4, 4. 7-10). Zły duch proponuje, aby samego Boga wystawić na próbę; aby zrezygnować z własnej odpowiedzialności (por. Ps 91, 11-12). Jezus jest świadomy i potwierdza, że Bóg jest wierny na wszystkich <ludzkich> drogach. Drogi z Jezusem są zawsze pewne i gwarantują prawdziwy pokój serca. Po trzeciej pokusie Jezus rozkazał szatanowi: Idź precz! (Mt 4, 10). Jezus chce, abyśmy nasze wszelkie plany kierowali ku Ojcu w niebie, wtedy z Nim zwyciężamy. Cześć i szacunek należą się tylko Bogu Jedynemu (por. Pwt 6, 13). Zwycięstwo Jezusa nad kusicielem na pustyni uprzedza zwycięstwo w męce, w której Jezus okazał najwyższe posłuszeństwo swojej synowskiej miłości do Ojca (KKK 539).

 

  1. Z Jezusem zwyciężamy

Dzisiejsza liturgia Słowa Bożego zachęca nas do walki z pokusami, do walki o dobro i solidarność, sprawiedliwość i pokój. Jesteśmy zaproszeni do troski o miłość, która jest więzią doskonałości, aby naszymi sercami rządził pokój Chrystusowy, do którego zostali wezwani wszyscy ochrzczeni (por. Kol 3, 15). Słyszymy bowiem w Księdze Rodzaju o dramacie grzechu pierwszych ludzi, którzy odrzucili Miłość (por. Rdz 2, 7-9; 3, 1-7), a jednocześnie w orędziu św. Pawła upewniamy się o zwycięstwie, jakie nad pokusami odnosi Bóg-Człowiek, Jezus Chrystus – Adam Nowego Przymierza (por. Rz 5, 12-19).

Potwierdzeniem udziału chrześcijan w zwycięstwie Jezusa z Góry Kuszenia będzie radosny udział w sakramentach paschalnych, w Święte Triduum Paschalne i dni wielkanocne. Przecież Wielki Post jest dla wierzących okazją do pogłębienia i zrozumienia tajemnicy Chrystusa i prowadzenia świętego życia, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem (Ef 1,4). Zatem naśladujmy Chrystusa, który własnym przykładem uświęcił okres pokutny i nauczył nas zwyciężać pokusy do grzechu (por. Mt 16,24). Owocem tego okresu powinno być obchodzenie Świąt Wielkanocnych z czystym sercem, a ostatecznie dojście do Paschy wieczystej w domu Ojca (por. J 14, 2), gdzie w końcu największą okaże się miłość (por. 1 Kor 13, 13), owo zanurzenie w Bogu, który jest miłością (por. 1 J 4, 8. 16).

 

  1. Spotkać Boga na modlitwie

Trzeba w tych świętych dniach mocno pamiętać, że Chrystus przed kuszeniem trwał na modlitwie w bliskości swojego Ojca. Jeżeli chcemy w Wielkim Poście nauczyć się bardziej skutecznie walczyć z pokusami, oczyścić swoje serce od zazdrości, również starajmy się trwać w bliskości Boga, w cieniu Jego Miłości. Dlatego niech nas nie braknie na Drodze Krzyżowej, Gorzkich Żalach i rekolekcjach zakończonych dobrą spowiedzią. To także czas dobrych uczynków co do duszy i co do ciała, a więc szczególny czas miłosierdzia wobec bliźnich. To przecież niepowtarzalny czas życiowej szansy dla każdego ochrzczonego. Z drugiej strony Bóg bogaty w miłosierdzie (por. Ef 2, 4) pragnie objawić się w aktach czułości i współczucia, odpuszczenia i przebaczenia: Bo Jego miłosierdzie na wieki, jak przekonuje psalmista (Ps 136).

Najpełniejsze spotkanie z Chrystusem dokonuje się w Eucharystii, kiedy możemy Go przyjmować czy adorować. Eucharystia jest sakramentem zbawienia człowieka, którego pragnie Jezus. On do końca (por. J 13, 1) objawił swoją miłość w sakramencie Eucharystii. W tym sakramencie nadal pragnie udzielać wierzącym swej mocy, by również oni mogli w pełni kochać Ewangelię i żyć nią na każdy dzień. Głód Jezusa nie dotyczy pokarmu ludzkiego, ale właśnie zbawienia człowieka. W swym zmartwychwstaniu Jezus zamienia kamień śmierci w chleb życia, przez swoją śmierć staje się chlebem eucharystycznym. Sam Jezus powtarza także dzisiaj: Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym (J 6, 54). Łaska Boga i wiara chrześcijańska mogą sprawić, że kamienie naprawdę zamieniają się w pokarm, który zaspokaja tęsknotę ludzkiego serca (Dyrektorium Homiletyczne, 63).

 

  1. Ku komunii z Bogiem i ludźmi

W Eucharystii mamy Jezusa, Jego odkupieńczą ofiarę, mamy Jego zmartwychwstanie, mamy dar Ducha Świętego, mamy adorację, posłuszeństwo i umiłowanie Ojca. Jeżeli zaniedbamy Eucharystię, jakże będziemy mogli zaradzić naszej nędzy, przypomina nam św. Jan Paweł II (Ecclesia de Eucharistia, 60). Eucharystia jest pamiątką ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Chrystusa, czyli żywym i skutecznym znakiem Jego ofiary złożonej raz na zawsze na krzyżu i działającej aż do tej pory dla całej ludzkości. To w niej uobecnia się Nowe Przymierze (por. 1 Kor 11, 25; Łk 22, 20). Przecież Chrystus przypominał: Kto spożywa moje Ciało i Krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim (J 6, 56). Dlatego potrzeba pogłębionej refleksji nad Eucharystią – sakramentem miłosierdzia, znakiem jedności, węzłem miłości, ucztą paschalną, w której spożywamy Chrystusa (por. KKK 1323).

Sprawiedliwy z wiary żyć będzie (Rz 1, 17), mówi św. Paweł. Zechciejmy w naszym życiu zapragnąć świętości. Bóg zachęca: Świętymi bądźcie, bo Ja jestem święty (Kpł 11, 44). Być świętym to upodobnić się we wszystkim do Chrystusa: w myślach, uczuciach, słowach i czynach. Najbardziej charakterystyczną cechą świętości jest miłość, która ożywia wszystkie cnoty. Miłość ożywia pokorę, sprawiedliwość, pracowitość, posłuszeństwo i radość (por. Kol 3, 12-14). W całym postępowaniu – woła św. Piotr – stańcie się wy również świętymi na wzór Świętego (1 P 1, 15). Także, jako wspólnota ochrzczonych winniśmy być świętym narodem (por. 1 P 2, 9). Jest to cel, do którego powołani są wszyscy ochrzczeni, a który osiąga się ostatecznie dopiero w niebie, ale już na ziemi możemy żyć w Bożej bliskości. Droga ta wymaga ciągłego poznawania i czynienia woli Bożej, działając przez miłość (por. Ga 5, 6). Chodzi o to, aby Ewangelia i urok Jezusa Chrystusa świeciły w naszym życiu jako światło nadziei dla ubogich, chorych i spragnionych sprawiedliwości, aby ludzkość mogła iść drogami pokoju i braterstwa.

 

Drodzy Siostry i Bracia

Naszym zadaniem i przywilejem na rozpoczęty Wielki Post jest radosne i pełne nadziei postanowienie poprawy w konkretnej przestrzeni naszego życia, podjęcie dowolnej formy ascezy, postu, modlitwy, ponieważ tylko dzięki tym dziełom pokutnym jest możliwe i samo zmaganie, i zwycięstwo nad grzechem i szatanem (KKK 2849). Ta droga przemiany i odnowy życia chrześcijańskiego jest wezwaniem do jeszcze doskonalszego podjęcia drogi rozwijania swojej świętości. Te dni, które są przed nami winny stać się jeszcze raz dziękczynieniem za wspaniały dar wiary i za wspólnotę Kościoła.

Na dni wielkopostnych dróg odnowy z serca Wam błogosławię: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego

+ ANDRZEJ FRANCISZEK DZIUBA