List pasterski Biskupa Łowickiego na IV Niedzielę Wielkanocy

20 KWIECIEń 2018
Łukasz Antczak

Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym

Umiłowani w Chrystusie Siostry i Bracia,

Drodzy Diecezjanie,

 

Tradycyjnie w IV Niedzielę Wielkanocy, zwaną Niedzielą Chrystusa Dobrego Pasterza, pragnę skierować do Was moje słowo. Umocnieni przeżyciami Triduum Paschalnego i kolejnych niedziel Wielkanocy rozpoczynamy dzisiaj  55. Tydzień Modlitw o Powołania do Kapłaństwa i Życia Konsekrowanego. W kościołach na całym świecie wierni modlą się o nowe, święte powołania. Pragnę, abyśmy wszyscy włączyli się w tę modlitwę Kościoła, która jest odpowiedzią na wezwanie Chrystusa: Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo  (Łk 10, 2).

W każdą pierwszą niedzielę miesiąca, razem ze swoimi kapłanami, modlicie się przed Najświętszym Sakramentem o nowych świętych kapłanów, o nowe siostry zakonne, a także za tych którzy już Wam służą, wzięci spośród Was i do Was posłani (por. Hbr 5,1). Wszystkim, którzy wytrwale trwają na tej modlitwie pragnę dzisiaj z serca podziękować. Dziękuję także za organizowane w intencji powołań adoracje Najświętszego Sakramentu i wszelkie inne inicjatywy rodzące się z troski o naszą diecezję, a szczególnie o nowe powołania do naszego Łowickiego Seminarium.

Przeżyliśmy pięknie w naszej diecezji Nawiedzenie Kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, której dziękowaliśmy za 25 lat historii naszej diecezji oraz powierzaliśmy jej przyszłość. W wielu domach to nawiedzenie ciągle trwa. Przeżywamy w duchu wdzięczności szczególny rok 100. rocznicy odzyskania naszej niepodległości. Pełni nadziei oczekujemy także na październikowe XV Zwyczajne Zgromadzenie Ogólne Synodu Biskupów poświęcone młodzieży, a zwłaszcza relacjom między młodzieżą, wiarą i powołaniem. Wszystkie te wydarzenia są dla nas zaproszeniem, aby spojrzeć  w duchu wdzięczności, ale i odpowiedzialności, na nasz Łowicki Kościół.

 

I. Otworzyć swoje serce na Boga

Nie jest dziełem przypadku, że dzisiejsza niedziela nazywana jest Niedzielą Chrystusa Dobrego Pasterza. Kościół czyta dzisiaj na całym świecie słowa Ewangelii, w której Chrystus mówi o sobie: Ja jestem dobrym Pasterzem, znam owce moje a one Mnie znają (J 10,14). W tym prostym zdaniu zawarta jest głęboka prawda: Bóg Ojciec zna serce każdego z nas. On posłał na świat swego Syna, aby ludzie rozpoznali w Nim głos Dobrego Pasterza i poszli za nim. Iść za Chrystusem, za Jego głosem, to nie jednorazowy osobisty wybór, ale trwałe otwarcie serca na Boga. Podążanie za głosem Dobrego Pasterza wiąże się z wypełnianiem powołania, które jest tajemnicą spotkania ludzkiego serca z sercem Boga. Trzeba nam wszystkim jak najwięcej wpatrywać się w Jezusa i słuchać Go, aby zrealizować swoje osobiste powołanie.

Papież Franciszek w tegorocznym Orędziu na Światowy Tydzień Modlitw o Powołania napisał: Nie możemy odkryć specjalnego i osobistego powołania, jakie Bóg dla nas zaplanował, jeśli pozostajemy zamknięci w sobie samych, w naszych nawykach i apatii, właściwej ludziom, którzy marnując swoje życie w zamkniętym kręgu swego „ja”, tracą szanse na wielkie marzenia i stawanie się protagonistą tej wyjątkowej i oryginalnej historii, jaką Bóg chce napisać wraz z nami (Franciszek: Orędzie na 55 Światowy Dzień Modlitw o Powołania, 3 grudnia 2017 r.). Odpowiadając na zachętę Piotra naszych czasów chcemy pytać, co Jezus pragnie powiedzieć nam w dzisiejszą niedzielę?

Słowo Boże jakie dzisiaj słyszymy ukazuje nam Chrystusa Dobrego Pasterza, który oddaje życie za owce. Nikt Mu życia nie odbiera. On oddaje je sam, po to, by je znów odzyskać (por. J 10, 18). Całe Chrystusowe życie polega na oddawaniu swego życia do dyspozycji swych owiec. Jezus czyni to w pełnej wolności, zasłuchany w głos Ojca, w poczuciu ogromnej miłości do człowieka. Poświęcając w taki sposób swoje życie, Jezus przezwycięża świat egoistycznych kalkulacji wszystkich czasów i nawiązuje z nami autentyczną relację, pełną intymności, dzielenia się z nami swoim życiem. Jezusowi – Dobremu Pasterzowi zależy, aby owce odnalazły szczęście, dlatego wprowadza je we wspólnotę życia, która istnieje pomiędzy Nim samym i Ojcem, pozwalając każdemu z nas doświadczyć nowej relacji w Duchu Świętym (por. Program duszpasterski Kościoła w Polsce na rok 2017/2018, IV, str. 68 – 69). Naśladując Dobrego Pasterza, przez całe nasze życie dorastamy do tej podstawowej prawdy, że aby uczynić swoje życie szczęśliwym, trzeba je poświęcić – oddać.

 

II. Przykład naszych Ojców

Jezus powiedział: Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza (J 10,11-12).

Przeżywając w tym roku 100. lecie odzyskania Niepodległości zachęcam Was, drodzy Siostry i Bracia, aby pochylić się nad naszą historią i wspomnieć wielu naszych braci i sióstr – naśladowców Chrystusa Dobrego Pasterza. Warto wspomnieć w tym roku z imienia i nazwiska tych, którzy w różnych momentach naszej trudnej historii nie uciekli na widok nadchodzącego wilka, nie okazali się najemnikami (por. J 10,12), ale oddali swoje życie, abyśmy my dzisiaj mogli żyć w wolnej Polsce.

Coraz częściej przychodzą do naszych kancelarii parafialnych osoby poszukujące swoich korzeni, tworzący tzw. drzewa genealogiczne. Niejednokrotnie w tych poszukiwaniach ujawnia się także wątek patriotyczny. Ilu spośród naszych bliskich uczestniczyło w walkach o wolną Polskę w różnych trudnych momentach naszych dziejów? Byli wśród nich żołnierze, byli także kapłani, zakonnicy, siostry zakonne. Nasze parafialne cmentarze kryją w sobie prochy wielu bohaterów, dla których patriotyzm był po prostu powołaniem. Ślady ich oddanego Bogu życia odnajdujemy nie tylko w naukowych opracowaniach, ale także w licznych kronikach parafialnych i osobistych domowych archiwach. Zachęcam, aby w tym szczególnym roku przypomnieć ich historię, odnowić może zapomniane mogiły, pomodlić się we Mszy św.

Tęsknimy dzisiaj w Polsce za autorytetami, jakie dał nam Pan Bóg w przeszłości, a które szczególnie na starszym i średnim pokoleniu wycisnęły piętno. Któż z nas nie pomyśli w tym miejscu o św. Janie Pawle II czy też o Czcigodnym Słudze Bożym kard. Stefanie Wyszyńskim, którego heroiczność cnót została 19 grudnia ubiegłego roku potwierdzona papieskim dekretem, co napawa nas nadzieją na rychłą beatyfikację. Jakże nie wspomnieć w naszej diecezji cichej patriotycznej postawy bł. O. Honorata Koźmińskiego, czy wreszcie kapłanów i świeckich męczenników II wojny światowej. Choć żyli w bardzo różnych momentach naszych dziejów, czerpali wzorce z postawy tych, którzy przed nimi dali świadectwo wiary i umiłowania Ojczyzny.

Warto zatem w tym roku podziękować Panu Bogu za naszych pasterzy, pracujących w trudnych czasach zmagań o wolność Polski, zarówno po I wojnie światowej, jak i w czasach bardziej nam współczesnych. Warto wspomnieć niezłomnych budowniczych naszych kościołów i wielu innych prawdziwych świadków Chrystusa, którzy realizowali swoje powołanie pomimo prześladowań. Oddali oni całkowicie swoje życie Chrystusowi, dobrze wiedząc, że mają być pasterzami poświęcającymi swoje życie za owce, a nie najemnikami, uciekającymi na widok nadchodzącego wilka (por. J 10,12).

Zadanie to nie straciło także dzisiaj nic ze swej aktualności. Choć żyjemy w innych czasach, to jednak walka o ludzkie dusze trawa nadal i domaga się od nas wszystkich dawania czytelnego świadectwa Chrystusowi. Dlatego razem z Wami ogarniam dziś gorącą modlitwą kapłanów oraz siostry zakonne naszej diecezji. Proszę Boga, aby przykład ich życia pociągał serca młodych ludzi do całkowitego oddania się na służbę Chrystusowi.

 

III. Radość służby

Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać (J 10,17). W tej postawie Chrystusa, każdy z nas powinien odczytać historię swego powołania. Każdy człowiek – nie tylko kapłan czy siostra zakonna – jest wezwany by odczytać w historii swego powołania wezwanie do służby. Ojciec, matka realizują to powołanie przede wszystkim we wspólnocie rodzinnej. Kapłan i siostra zakonna realizują je natomiast w wymiarze szerszym, w wielkodusznej służbie Bogu i bliźniemu. Radość Ewangelii – jak pisze papież Franciszek – która otwiera nas na spotkanie z Bogiem i z braćmi nie dotrze do nas, jeśli pozostaniemy z wymówką, że wciąż czekamy na dogodny czas; nie wypełni się dla nas, jeśli nie podejmiemy dziś właśnie ryzyka wyboru. Powołanie jest dziś! Każdy z nas jest powołany: do życia świeckiego w małżeństwie, do kapłaństwa w posłudze święceń, czy do życia w szczególnej konsekracji. Każdy z nas jest powołany, aby stać się świadkiem Pana, tu i teraz (por. Franciszek: Orędzie…). Umocnieni świadectwem życia tych, którzy żyli przed nami, pragniemy i my naśladować Chrystusa, pozostawiając po sobie ślad umiłowania Boga i Ojczyzny. Ufamy, że nasz Dobry Pasterz obdarzy nas nie tylko potrzebnymi siłami, ale i radością z realizacji swego życiowego powołania.

Dziękując Wam za modlitwę, błogosławię na każdy dzień pracy i życia w Waszych wspólnotach parafialnych, zakonnych i rodzinnych, w duchu wzajemnej służby i przyjaźni z Chrystusem: W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego

+ Andrzej Franciszek Dziuba

Łowicz, Niedziela Miłosierdzia Bożego 2018 r.