List pasterski Biskupa Łowickiego na Wielki Post 2009 roku

25 LUTY 2009
admin
Środa Popielcowa A.D. 2009

L. dz. 365/2009

List pasterski Biskupa Łowickiego na Wielki Post 2009 roku
Otoczmy troską życie duchowe

Bracia w Kapłaństwie,
Siostry i Bracia w Chrystusie,

    Rozpoczynamy święty czas Wielkiego Postu. Kościół zachęca nas, abyśmy goręcej się modlili, częściej podejmowali post i nie odwracali się od osób potrzebujących. Wszystko po to, by lepiej poznać i zrozumieć Jezusa Chrystusa, który sam spędził 40 dni na pustyni, modląc się i poszcząc. Od Niego chcemy uczyć się obrony przed szatanem i jego kłamliwymi obietnicami. Bądźmy świadomi tego, że zły duch nie zaprzestał walki o nas. On zrobi wszystko, aby nas od Boga najpierw odwrócić, a potem oderwać. Wielki Post jest również niepowtarzalną okazją do refleksji nad naszym życiem duchowym, które jest bezcennym darem Boga, otwierającym przed nami perspektywę świętości
i wieczności. Dar ten jednak został nam ofiarowany również jako zadanie. Od nas zależy, co z nim zrobimy.

1. Czym jest życie duchowe?

    Życie duchowe jest życiem samego Boga, który zamieszkał w człowieku i uczynił w nim swoje mieszkanie (por. J 14,23). Czyż nie jest to niezwykłe, że w nas, w naszej duszy może być niebo? A dzieje się tak, gdy mieszka tam Bóg i gdy jest On Panem naszego życia. Dziś, gdy tak wiele mówi się o wolności człowieka, o jego niezależności, bardzo łatwo popaść w pułapkę, której hasłem są słowa: ?to człowiek jest panem swojego życia, (…) sterem, żeglarzem, okrętem; kowalem swojego losu”. Brzmi to dobrze. W jakiejś mierze jest nawet prawdziwe. Przypomina o odpowiedzialności człowieka za swoje życie. Jednak z perspektywy Ewangelii to tylko część prawdy.
Panem człowieka powinien być Bóg, gdyż stworzył nas i wykupił od śmierci wiecznej za wielką cenę. Pan, to ten komu się służy, komu się wierzy i kogo się kocha. Od człowieka zależy kogo uzna za pana swego życia. Czy to będzie on sam, czy to będzie inny człowiek, czy będzie to Bóg. Od człowieka zależy czy pozwoli Bogu zamieszkać w swojej duszy i kształtować swoje człowieczeństwo niejako od wewnątrz: Jego łaską, przykazaniami i mocą Ducha Świętego.

 

2. Początek życia duchowego
Początek życia duchowego nierozerwalnie łączy się z sakramentem chrztu. To właśnie wtedy nawiązuje się ta szczególna więź łącząca człowieka z Bogiem. ?Tyś jest mój Syn umiłowany” (Łk 3,22). Ta więź to coś więcej niż przyjaźń, to więź miłości Ojca do dziecka, Boga do człowieka. Ta niezwykła prawda jest przybliżana kandydatom podczas przygotowań do kolejnych sakramentów wtajemniczenia chrześcijańskiego: Pierwszej Komunii Świętej i Bierzmowania. Są oni wówczas obficie karmieni Słowem Bożym zawartym w Piśmie Świętym i nauczaniu Kościoła i wezwani, aby w sposób właściwy swojemu wiekowi odpowiedzieć Bogu na Jego miłość. Dzień po dniu dziecko, a potem młody człowiek może otwierać przed Bogiem coraz szerzej swoją duszę, aby tam, już od najmłodszych lat, rozwijało się i wzrastało Królestwo Boże.

3. Wzrost życia duchowego

    Świadomość tego, co się stało w czasie chrztu winna towarzyszyć człowiekowi przez całe życie. Dlatego bardzo potrzebna jest katecheza osób dorosłych. Katecheza, która nie zostaje przerwana wraz z zakończeniem nauki szkolnej. Nikogo chyba nie trzeba przekonywać, że wątpliwości i pytania, jakie stawia człowiek dorosły, są całkiem inne niż te, które pojawiają się w umyśle dziecka. Aby życie duchowe się rozwijało, chrześcijanin powinien w Słowie Bożym szukać odpowiedzi na swoje ?dorosłe” pytania i dylematy, dotyczące jego życia osobistego, małżeńskiego, rodzinnego czy społecznego. W rezultacie tych poszukiwań znajduje jedną odpowiedź – miłość. Miłość do Boga i miłość dla bliźnich (por. Rz 13,10). Właśnie po miłości można poznać prawdziwego ucznia Chrystusa (por. J 13,35). Ile w nas miłości, tyle w nas chrześcijaństwa. Odkrycie tej prawdy, zrozumienie jej i zgoda na realizację wymaga jednak wielkiego trudu i długiego czasu. Ten czas poszukiwania i realizacji Bożych planów powinien być wypełniony osobistą modlitwą, lekturą Pisma Świętego oraz dobrej literatury religijnej, a także o ile to możliwe zaangażowaniem się we wspólnotę formacyjną działającą w parafii. Nie do zastąpienia w rozwoju życia duchowego jest systematyczne korzystanie z sakramentu pokuty zwanego również sakramentem Bożego Miłosierdzia, a nade wszystko pełne uczestnictwo w Eucharystii.

4. Ku owocom życia duchowego

    Sędziwy wiek jest bardzo często czasem doświadczania słabości ludzkiej egzystencji i zbliżania do tego co nieuchronne – do śmierci. Fakty te mogą odbierać nadzieję i powodować zgorzknienie. Mogą jednak być mocnym dopingiem dla duchowego rozwoju. Z perspektywy starości lepiej widać co tak naprawdę jest w życiu ważne, co naprawdę się liczy. W starości jest więcej czasu dla Boga, o którym niekiedy wcześniej zapominaliśmy.
Starość może być czasem doskonalenia takich cnót jak cierpliwość i pokora. Dlatego osoby w podeszłym wieku mogą stać się znakomitymi nauczycielami życiowej mądrości. Perspektywa przybliżania się do kresu ziemskiej wędrówki otwiera przed człowiekiem horyzonty wieczności i skłania do uporządkowania życia. Ukazywanie takiej wizji sędziwego wieku i rozwoju życia duchowego na tym etapie ziemskiej pielgrzymki jest szczególnym zadaniem Kościoła. Przygotowanie do starości powinno być jednak podejmowane już od najmłodszych lat. Wówczas starość nie będzie zaskoczeniem. Każdy człowiek od młodości winien liczyć się z faktem przemijania i śmierci. W takiej szkole pełniej kocha się życie i czyni je bardziej owocnym.
Rozwój życia duchowego wspiera Bóg poprzez łaski udzielane
w sakramentach oraz poprzez swoją obecność w nas w osobie Ducha Świętego. Bóg zawsze towarzyszy nam i troszczy się o każde swoje dziecko, i to na każdym etapie życia. Tę troskę pełną miłości ukazuje w szczególny sposób Jezus Chrystus w paschalnym misterium męki, śmierci i zmartwychwstania. Zawsze, nie tylko w Wielkim Poście, winniśmy dbać o naszą więź z cierpiącym Jezusem i miłością odpowiadać na Jego miłość.
Niech ten święty czas, który rozpoczęliśmy w Środę Popielcową pozwoli nam jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga i ludzi. Otoczmy większą miłością nasze życie duchowe, aby wzrastało w nas wewnętrzne piękno, ukazując wielkość ludzkiego i chrześcijańskiego powołania.

 

    Wszystkim, aby kochali jeszcze bardziej życie, z serca błogosławię

Podobne