419. Seminaryjna pielgrzymka do Rzymu – część 6

1 MAJ 2014
admin

Po wspólnej rezurekcji odprawionej w domu „Sursum Corda” o godzinie 6.00, po raz kolejny udaliśmy się na Plac św. Piotra, by tym razem wziąć udział we Mszy Świętej Zmartwychwstania, sprawowanej przez papieża Franciszka. Po uroczystej Eucharystii Ojciec Święty udzielił w samo południe uroczystego błogosławieństwa Urbi et Orbi wszystkim zgromadzonym wiernych na placu oraz wszystkich, którzy uczestniczyli w celebracji bezpośrednio lub za pośrednictwem środków przekazu

Po Mszy św. i niedzielnym obiedzie (ku naszej radości znowu była „pasta” czyli włoski makaron) udaliśmy się jako pielgrzymi do bazyliki Matki Bożej Większej. Chcieliśmy w ten sposób zatrzymać się na modlitwie we wszystkich czterech bazylikach większych Rzymu i uzyskać odpusty. Wieczorem nawiedzaliśmy kolejne świątynie i bazyliki. Zobaczyliśmy również słynną rzeźbę „Mojżesz” autorstwa Michała Anioła oraz łańcuchy, którymi był przykuty św. Piotr podczas uwięzienia, które opisują Dzieje Apostolskie.

Powoli kończył się nasz pobyt w Rzymie, czas tak pełny wrażeń i duchowych przeżyć. W naszych modlitwach po wielokroć przywoływaliśmy nasze intencje, z którymi wybraliśmy się do Rzymu. Szczególnie pamiętaliśmy o naszych dobroczyńcach, wspominając ich w tylu świętych miejscach. Nie zdążyliśmy zobaczyć wszystkiego w Rzymie. Ale przecież musi pozostać jakiś niedosyt, żeby wrócić raz jeszcze i przebyć nowe szlaki. Na pożegnanie z Wiecznym Miastem zajrzeliśmy jeszcze z księdzem rektorem do typowo rzymskiej pizzerii, której właściciele bardzo szybko zatroszczyli się o to, byśmy spróbowali wszystkiego po trochu i wyszli z lokalu z poczuciem nasycenia. Tak więc spędziliśmy w niej wspólnie dwie godziny przy suto zastawionym stole.

Tak kończył się ostatni pełen dzień „rzymski”. Do wyjazdu z Rzymu pozostał nam wprawdzie jeszcze jeden dzień, poniedziałek, ale tak naprawdę – zgodnie z planem naszego pielgrzymowania – mieliśmy go spędzić zupełnie gdzie indziej…

Podobne